wtorek, 14 lutego 2012

9 tygodni i 4 dni

Dawno mnie nie było, ale ostatnio jakoś tak jakby mniej czasu na wszystko i przechodziłam chyba trudny okres. Zaczynam powoli zastanawiać się nad powrotem na wiosnę do teściowej. Przyjeżdżała w zeszłym tygodniu prawie codziennie gdy Kuby nie było. Chłopcy coraz mniej śpią i trzeba wymyślać zabawy żeby ich zaciekawiać. Kamil to straaaszna maruda i chciałby wiecznie być noszony na rękach, Adaś- prawie aniołek, ale też czasami sobie pomruczy. Poza tym są to proszę Państwa głodomory, wiecznie nienażarci :P. Zjadają po 150 ml i często im mało. A ważą już UWAGA 5100 i 5000 :D:D:D!
Grubaski moje! Mam nadzieję, że ich nie przekarmię, ale lekarz tydzień temu na szczepieniach nic nie mówił, więc chyba jeszcze nie są aż tacy grubi :P.