Tym wpisem otwieram blog, który w pełni poświęcony będzie moim najwspanialszym synkom.
Zacznijmy więc od początku a na początku miał być tylko jeden człowieczek. Drugi miał zniknąć i właśnie dlatego wybrałam się do innego lekarza w celu upewnienia się czy aby na pewno wszystko jest ok i jakie było moje zaskoczenie gdy ten powiedział mi, że są jednak BLIŹNIAKI i oba rozwijają się w równym tempie i prawidłowo! Wtedy dotarło do mnie, że ja i mój K jesteśmy wyjątkowi, bo a) u nas w rodzinach nigdy nie było bliźniąt b) będą to bliźniaki jednojajowe!
Cała moja ciąża na szczęście przebiegała prawidłowo i mimo lawiny informacji (i z internetu i od lekarza) jakoby ciąża bliźniacza i to jednokosmówkowa była ciąża dużego ryzyka, udało mi się dotrwać do 36 tygodnia. Jedynym zaskoczeniem w czasie całej ciąży była informacja, którą otrzymałam w 25 tygodniu, że będę miała dwóch chłopców (od 18 tygodnia byłam utwierdzana w przekonaniu, iż będą dwie dziewczynki- pokój nadal mamy różowy! :D). Moje skarby urodziły się w piątek, 9 grudnia przez cesarskie cięcie o godz. 23:23 i 23:24. Pierwszy przyszedł na świat ADAŚ, ważył 2560 i miał 49 cm oraz dostał 10 pkt w skali Apgar. Następny był KAMILEK, który był o 100 gram większy i 1 cm dłuższy i tak samo dostał 10 pkt. Najpiękniejszymi chwilami były oczywiście te gdy usłyszałam ich płacz ale też pierwsze przystawienie mi ich do piersi- było mi tak błogo, że odpływałam (może to też była zasługa silnych leków, ale fakt faktem, że moment ten był niesamowity). Po 5 dniach wyszliśmy ze szpitala. Dziś mija 5 tydzień gdy jesteśmy w domku razem a ja myślę sobię, że nadal się ich uczę. Codziennie zaskakują mnie czymś nowym, codziennie widzę jakieś zmiany. Po prostu ich uwielbiam!
Zacznijmy więc od początku a na początku miał być tylko jeden człowieczek. Drugi miał zniknąć i właśnie dlatego wybrałam się do innego lekarza w celu upewnienia się czy aby na pewno wszystko jest ok i jakie było moje zaskoczenie gdy ten powiedział mi, że są jednak BLIŹNIAKI i oba rozwijają się w równym tempie i prawidłowo! Wtedy dotarło do mnie, że ja i mój K jesteśmy wyjątkowi, bo a) u nas w rodzinach nigdy nie było bliźniąt b) będą to bliźniaki jednojajowe!
Cała moja ciąża na szczęście przebiegała prawidłowo i mimo lawiny informacji (i z internetu i od lekarza) jakoby ciąża bliźniacza i to jednokosmówkowa była ciąża dużego ryzyka, udało mi się dotrwać do 36 tygodnia. Jedynym zaskoczeniem w czasie całej ciąży była informacja, którą otrzymałam w 25 tygodniu, że będę miała dwóch chłopców (od 18 tygodnia byłam utwierdzana w przekonaniu, iż będą dwie dziewczynki- pokój nadal mamy różowy! :D). Moje skarby urodziły się w piątek, 9 grudnia przez cesarskie cięcie o godz. 23:23 i 23:24. Pierwszy przyszedł na świat ADAŚ, ważył 2560 i miał 49 cm oraz dostał 10 pkt w skali Apgar. Następny był KAMILEK, który był o 100 gram większy i 1 cm dłuższy i tak samo dostał 10 pkt. Najpiękniejszymi chwilami były oczywiście te gdy usłyszałam ich płacz ale też pierwsze przystawienie mi ich do piersi- było mi tak błogo, że odpływałam (może to też była zasługa silnych leków, ale fakt faktem, że moment ten był niesamowity). Po 5 dniach wyszliśmy ze szpitala. Dziś mija 5 tydzień gdy jesteśmy w domku razem a ja myślę sobię, że nadal się ich uczę. Codziennie zaskakują mnie czymś nowym, codziennie widzę jakieś zmiany. Po prostu ich uwielbiam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz